Pokazywanie postów oznaczonych etykietą secondhand. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą secondhand. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 listopada 2011

do your work!



A tak to ..dużo pracy, dużo pracy ! 
Nowy sweter w mojej szafie, jak wam się podoba?

sweter/sh

zapraszam do licytacji

W czwartek jedziemy do Padwy! :)
Oby szybko czas do czwartku zleciał.. :)

wtorek, 23 sierpnia 2011

secondhandowe zdobycze Oli

Zaraz zacznę szykować się na pierwszy atak Marka Piechuły.. ale że wstałam tak wcześniej nie omieszkam pokazać dwóch zdobyczy w secondhandzie :)

Ładne spodenki z wysokim stanem. Wydłużają nogi - czego ja potrzebowałabym ;-) A co najważniejsze takie spodenki wciąż w sklepach leżą, prezentują się na witrynach i to za cenę wiele większą od mojej. Szczerze to nie byłam przekonana jak je wzięłam z wieszaka, ale czasem tak bywa, że coś się uśmiechnie bardziej :-)



spodenki: Gloria Vanderbilt, sh 4zł
pasek: sh
koszula: allegro

Kupiłam też jakiś czas temu długie polo. Powiedziałabym, ze nawet sukienkę polo. Do spodni jest także w porządku, ale też że ja też praktykuję grę w tenisa - przyda się jak najbardziej by rozpraszać przeciwnika! :) Zdjęcia znalazłam w internecie, mnie trafił się kolor uniwersalny - czarny.




polo: gina tricot, sh

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

allegrowe sprawy :)

Cześć. Jutro znowu z Magdą turne po secondhandach. Później pokażę wszystko razem co kupiłyśmy.
Zrobiłyśmy sobie czystki w szafie i mam naprawdę dużo rzeczy do wystawienia :-) Parę rzeczy nadaje się do przeróbki, zastanawiam się jak je wykorzystać twórczo.. Szperam w necie i szukam inspiracji... Już czuję muzę natchniuzę :-)

 Jak na razie wystawiłam na allegro ładną camelową torebkę... Zapraszam do zakupu.

LINK



sobota, 28 maja 2011

stripe_Jeans__

Nowe nabytki. Ostatnio przy okazji wstąpiłam szybko z Markiem do secondhandu. Marek wciąż nie przekonany, stroni od dotyku odzieży z drugiej ręki co dopiero jej kupowanie. No cóż, mnie pozostaje się pochwalić znaleziskami.
Spódniczka z angielskiej firmy Gegrge, zdecydowałam się na skrócenie jej, gdyż od razu jak znalazłam ją, widziałam, że będzie za duża (rozmiar 40, ja noszę 36). Jednak spodobał mi się wzór pasków na jeansie. Przed skróceniem sięgała mi tuż przed kolana. Spódniczka, (teraz ładna mini) idealnie mi pasuje na biodrach!
Kupiłam też lniano-bawełnianą lekką sukienkę z H&M. Zastanawiam się nad ulepszeniem jej - przyszycie kokardek (?). Bardzo fajnie leży, można je nabyć w sklepie po 60-70 zł. Także dobry zakup :-)!






środa, 27 kwietnia 2011

DIY + newsy w szafie.

Cześć! Mam dzisiaj dużo pracy związanej z moją uczelnią do której jutro już muszę iść po świątecznej przerwie. Jednak znowu moją uwagę ściągnęło coś co nie powinno :-) zakupiłam kiedyś zwykła bluzeczkę w secondhandzie, dobra jakościowo, niezniszczona i co więcej w modny deseń. Chcąc zrobić coś swojego lekko przerobiłam ją, dodając marynarskie akcenty, nie pomyślałam, że podczas prania dodany łańcuszek może mi puścić rdze :-) .. nie wyrzuciłam jej, bo było mi żal tego miłego w dotyku materiału, a i paski są wciąż mocno zauważalne są w sklepach. Dzisiaj chcąc trochę poeksperymentować zrobiłam 3 słodkie kokardki, które mogą mi służyć jako brożki albo mogę przyszyć je na stałe na prostej bluzeczce nadając jej oryginalności. 

Przygotowałam tu mały zdjęciowy pokaz krok po kroku do it yourself kokardki moje :-) 

bez użycia maszyny!

Najpierw wycięłam ok.6cm grubości pasek długość ok.14cm


 następnie używając pasków do ubrań - podwinąć by ładnie były kokardki zakończone





do środka składamy oba końce które sklejamy taśmą do ubrań


gdy już to zrobimy, wycinamy kolejny tym razem maleńki paseczek z materiału.


i przez środek prowadzimy ją, tworząc właśnie kokardkę :)


w głównej roli: żelazko. 


efekt mej pracy :-)









miejmy nadzieje, że jest to mały początek dużych poczynań z przerabianiem i robieniem ładnych dodatków :-)


Jeszcze nowości w szafie i w kosmetykach.

dostałam od Marka fantastyczny t-shirt z nadrukiem


(reserved)


ja bardzo lubię ubrać taki t-shirt do czarnej marynarki :-)

kolejna rzecz:


tumblr_liczm4KEfV1qb1s17o1_500.jpg

i balsam do ust z którego jestem bardzo zadowolona

słyszałam już o nim dawno oglądając recenzje *youtubowiczek*. Chodząc po mieście wstąpiłam do Rossmanna chcąc kupić jakiś lakier do paznokci ...wyszłam bez lakieru, przyznam się szczerze, że nawet ich nie oglądałam. Mą uwagę ściągnęła seria balsamów do ust Carmex, można dostać w 3 wersjach, w tubce w sztyfcie i w pojemniczku. Wszystkie kosztują nie całe 9zł. Mój wybór uzasadniony jest ekonomicznie, ma największą zawartość, bo aż 10g. Na początku gdy pomalowałam usta w autobusie trochę speszyłam się zapachem, jest taki ziołowo-miodowy.. od razu czuć chłodzenie, taką świeżość i ochronę. Już stałam się jego fanką. I nie jest to zapewne moja ostatnia tubka :-)

Ola

Followers / Obeserwatorzy